Własne mieszkanie – krok w dorosłość

W życiu każdego z nas przychodzi chwila, w której postanawiamy się usamodzielnić. To czy jest to ściśle nasza decyzja, czy też jest to coś, co wymusza na nas otoczenie jest już kwestią wtórną, najważniejszy jest sam aspekt, że musimy (lub chcemy) wyprowadzić się z bezpiecznego, rodzinnego domu i rozpocząć życie bardziej samodzielne. Często taka sytuacja następuje w momencie, gdy rozpoczynamy studia. Wtedy nadchodzi chwila, w której musimy zdecydować się czy próbujemy zdobyć miejsce w uczelnianym akademiku, czy też wolimy nie otaczać się przez wszystkie dni i noce następnych lat może i sympatyczną, ale na ogół hałaśliwą i trochę uciążliwą grupą studentów. Jeśli wybierzemy to drugie, to pewnie tak jak większość studentów (szczególnie tych, dla których zabraknie miejsca w akademiku) zaczynamy przeglądać internet, gazety i okoliczne słupy ogłoszeniowe pod kątem ogłoszeń „pokój do wynajęcia dla studenta”. Lub też, jeśli dysponujemy większymi środkami to możemy rozważyć nawet wynajem całego mieszkania. Bez względu na to, którą z powyższych opcji wybierzemy, po kilku latach, gdy już szczęśliwie ukończymy studia, pojawi się pytanie co robić dalej. Patrząc wstecz – spędziliśmy kilka lat w cudzym mieszkaniu, pewnie moglibyśmy pójść na łatwiznę i spróbować dalej w nim mieszkać (przecież mamy już świetnie opanowane po tylu latach lokalizacje wszystkich tanich sklepów w okolicy, kwestię dojazdu w dowolne inne miejsce etc), ale podświadomie zaczynamy czuć, że czas to zmienić. Wydaliśmy przecież przez te lata mnóstwo pieniędzy, spłaciliśmy zapewne znaczną część czyjegoś kredytu mieszkaniowego, a jednocześnie nie mamy żadnych praw do tego mieszkania. Jest to oczywiście zgodne z zawartą przez nas umową i pod tym względem wszystko jest OK… ale czy nie lepiej byłoby zamiast płacić za czyjeś mieszkanie płacić za swoje własne? Tym bardziej, że pora powoli pomyśleć nad jakąś stabilizacją, założeniem rodziny, może o dzieciach… trudno się o tym myśli gdy w każdej chwil właściciel mieszkania może sobie zażyczyć byśmy je w najbliższym czasie opuścili. Pora zatem pomyśleć nad kolejnym ważnym krokiem w naszym życiu, jakim jest zakup pierwszego, własnego mieszkania.

Niestety, czasy gdy praktycznie w każdej miejscowości dostępne były bardzo tanie mieszkania (taniemieszkania.pl/warszawa)  już minęły – wejście do Unii Europejskiej i ułatwienie przyznawania kredytów hipotecznych sprawiły, że ceny mieszkań niepokojąco powędrowały w górę. Nie oznacza to na szczęście, że mieszkanie na sprzedaż to nieosiągalny finansowo cel. Warto uważnie rozejrzeć się po rynku mieszkaniowym – w każdym mieście powszechne są sytuacje w których różnica cen pomiędzy różnymi lokalizacjami jest olbrzymia. Popatrzmy zatem, czy np. bliżej do pracy nie będziemy mieli z lokalizacji, która może i nie jest najmodniejsza i najbardziej prestiżowa w mieście ale za to umożliwi nam zaoszczędzenie sporej kwoty podczas zakupu. Również jeśli chodzi o kwestię sfinansowania zakupu, to zapewne bez kredytu hipotecznego się nie obejdzie, ale spróbujmy znaleźć jak najtańszy.