Remont to nie przelewki!

girl with paint brushRemont mieszkania jest czymś przed czym nie uciekniemy – może go odwlekać, przeciągać i uciekać, ale gdy przyjdzie moment, że na głowę kruszyć będzie nam się tynk a od ściany odejdą kawałki farby ucieczki nie ma. I choć w moich czterech kątach nie jest jeszcze tak dramatycznie, nadszedł ten nieuchronny moment. I choć wakacje w tym roku niestety nie należały do udanych (bo w zasadzie ich nie odczułam) trzeba wziąć wolne – właśnie na remont. I choć trochę to boli, wiem, że po wszystkim będę zadowolona! A że z wakacyjnych wyjazdów wyszły tak zwane nici, udało się odłożyć troszkę pieniędzy – na farbę jak znalazł!

Tu jednak powstaje dylemat: czy ograniczyć remont tylko do minimum i pomalować ściany, czy może zaszaleć… Jeśli się uda, zaszaleję! 🙂 Zwłaszcza, że buszując po necie znalazłam bardzo interesujące rzeczy. I jak tu się nie ugiąć, gdy balustrada balkonowa woła o pomstę do nieba a można znaleźć naprawdę ciekawe rozwiązania. Przy okazji dowiedziałam się czym jest tak zwana ślusarka aluminiowa (możecie poczytać o tym na stronie: www.okna.fronton.pl ). Bo choć takie elementy jak właśnie balustrady, klamki czy okna wydają się być tylko szczegółem mogą przesądzić o wyglądzie całego wnętrza.

Wszyscy mieszkańcy kawalerek (ja również!) marzą, by mieszkanie powiększyło się choć o kilka metrów, malutki pokój, który zmienił by bardzo wiele. Jednak niestety w najbliższej (i pewnie też w dalszej) przyszłości nie będzie na to szans.  W Krakowie ceny mieszkań utrzymują się przeciętnie w granicach 6-7 tysięcy za metr (choć znalazłam takie po 4-5!) Jeśli ktoś jest zainteresowany: www.fronton.pl) to oczywiście mieszkania w Krakowie. Jeśli na to spojrzeć, to nawet gdybym nie wydawała ani złotówki z miesięcznej wypłaty, wiele lat minęłoby zanim byłoby mnie na nie stać 🙂 Trzeba więc zostać przy remoncie i postarać się, by wnętrze nabrało naprawdę ciekawego wyglądu! Aż żałuje, że nie poszłam na jakiś kurs projektowania wnętrz! 😉